Ludzie często zastanawiają się nad faktem, że w Niemczech są dwa Frankfurty, jeden nad Odrą, drugi nad Menem. Można się pomylić, ale w sumie to żaden europejski ewenement… Olsztyny też są dwa!
Ludzie często zastanawiają się nad faktem, że w Niemczech są dwa Frankfurty, jeden nad Odrą, drugi nad Menem. Można się pomylić, ale w sumie to żaden europejski ewenement… Olsztyny też są dwa!
Nasza Wypożyczalnia kryje wiele różnych sekretów. W ogromnej sali, ukrytej za stalowymi drzwiami, znajdują się regały pełne książek o tematyce popularnonaukowej. Raz w miesiącu przygotowujemy dla czytelników wystawę, która ma przybliżyć im zawartość naszych zbiorów, znajdujących się właśnie w tym ukrytym pomieszczeniu! Nazwałyśmy tę wystawę "Zobacz, co kryje nasz magazyn", ponieważ potocznie na salę z regałami mówimy właśnie "magazyn". Wiesława Chodkowska, w swoim artykule "Stary Ratusz w Olsztynie, czyli historia w dokumentach i budowli", przypuszcza, że w czasach gdy w obecnym budynku Biblioteki mieścił się ratusz, sala, w której obecnie znajduje się magazyn Wypożyczalni, była miejscem obrad rady miasta (odnośnik do źródła na dole artykułu!)
To może wyjdziemy z domu? Transport też należy do nich: auto (i poduszka powietrzna), wóz kempingowy, motor i rower, nawet dynamo! Niebo też opanowane: szybowiec i helikopter. Głowa was od nadmiaru wynalazków rozbolała? Aspiryna też jest niemiecka!
Każdy kraj ma swój „narodowy słownik”, my mamy PWN, Anglicy Oxforda, a Niemcy mają Dudena. Zaczęło się od słownika ortograficznego, jednak z biegiem czasu powstała cała seria wydawnicza, czyli w sumie takie kompendium języka niemieckiego: słownik stylistyczny, obrazkowy, wyrazów obcych, wymowy, etymologiczny itd.
Nikogo nie trzeba już przekonywać o popularności komiksów i powieści graficznych. Bardzo mnie cieszy, że mają swoje małe rubryczki w takich czasopismach, jak „Książki” czy „Polityka”. Jest ich również sporo w każdej bibliotece, księgarni. Większości z nas termin manga i anime nie jest już obcy. To pojęcie kojarzy nam się z Japonią, wielkimi oczami i roztrzepanymi włosami. Ale o czym właściwie są mangi? I czy można z nich się czegoś dowiedzieć?
Przygotowując wystawę "Łączy nas pamięć" chcę zaproponować Wam drodzy Czytelnicy, wycieczkę w głąb historii, pokazać książki wydane współcześnie, ale też te, które są w zbiorach biblioteki od co najmniej 50 lat. Mam nadzieję, że zainteresujecie się tematem.
Jest rok 1943, Warszawa, getto a za jego murami 19 kwietnia rozpoczyna się bezprzykładny w dziejach bój, bój o wolność. Rzecz ciekawa - czym więcej oddalamy się od tej daty tym bardziej pogłębia się pietyzm dla bojowników getta i zainteresowanie genezą, przebiegiem i charakterem tego zbrojnego porywu. Granice getta stały się granicami życia i śmierci. Strzegła ich niemiecka żandarmeria, polska policja i żydowska Służba Porządkowa. Bez specjalnej przepustki nie wolno było wyjść ani wejść.
![]() |
| książka w katalogu WBP |
Bernard Mark "Powstanie w getcie warszawskim". Praca przeznaczona dla szerokich kół czytelniczych, zawiera opracowanie uzupełnione dokumentami, z których autor korzystał pisząc książkę. Zwracam uwagę na rok wydania i wydawnictwo w którym powstała wspomniana pozycja: 1963, "IDISZ BUCH'.
Komiksy to fajna rzecz. Według mnie, to rozrywka na wielu poziomach. Nie to, że nie lubię czytać książek, ale dla takiego wzrokowca jak ja, to prawdziwa uczta. Niby ot dymki, panele i sekwencje obrazków, ale często przepiękne ilustracje.
Można sobie taki komiks pooglądać jak książkę z obrazkami, albo zadumać się nad treścią lub dobitną puentą w takim czteropanelowym krótkim komiksie w gazecie (np. Garfield, Mafalda). W nauce języka obcego też może być przydatny. Bo jeśli nie czujemy się na siłach czytać w oryginale, to komiks może być takim właśnie przejściem między łatwą lekturą czy filmem a książką. To medium świetnie sprawdza się również na lekcjach języków obcych: można układać historyjki, albo uzupełniać dialogi w dymkach.
Nasza Wypożyczalnia kryje wiele różnych sekretów. W ogromnej sali, ukrytej za stalowymi drzwiami, znajdują się regały pełne książek o tematyce popularnonaukowej. Raz w miesiącu przygotowujemy dla czytelników wystawę, która ma przybliżyć im zawartość naszych zbiorów, znajdujących się właśnie w tym ukrytym pomieszczeniu! Nazwałyśmy tę wystawę "Zobacz, co kryje nasz magazyn", ponieważ potocznie na salę z regałami mówimy właśnie "magazyn". Wiesława Chodkowska, w swoim artykule "Stary Ratusz w Olsztynie, czyli historia w dokumentach i budowli", przypuszcza, że w czasach gdy w obecnym budynku Biblioteki mieścił się ratusz, sala, w której obecnie znajduje się magazyn Wypożyczalni, była miejscem obrad rady miasta (odnośnik do źródła na dole artykułu!).