Thriller medyczno-sensacyjny którego czytania nie przerywa się bez bardzo koniecznie ważnego powodu. "Silna" moralnie i fizycznie bohaterka (żołnierka) daje radę wszelkim draniom, którzy zniszczyli jej życie rodzinne. Wspomagana też przez super informatyczną siostrę rozwikłuje, karze (specyficznie) oligarchę i jego otoczenie. Do ostatniej strony nie wiadomo: kto przyjacielem jest, a kto wrogiem?
Jerzy
Słabo wypadła ta współpraca uznanego (podobno, nie czytałem
wcześniej nic Cobena) autora z aktorką i producentką. No ale czegóż nie robi
się dla pieniędzy i sławy... Nieprawdopodobne sytuacje, nieuzasadnione zwroty
akcji, niedomówienia bez wyjaśnień - no prawie jak u Jamesa Bonda, tylko klasy
B. Może Amerykanom się to podoba, ja ledwo przebrnąłem...
Wiesiek
Współpraca – Reese Witherspoon i Harlana Cobena. Czytanie
książki przypomina gotowy scenariusz na film, więc bardzo możliwe, że niedługo
będziemy oglądać film na podstawie tej książki. Ciekawa wartka fabuła,
obracająca się w środowisku lekarskim i półświatku. Dynamiczna akcja, sporo
nieścisłości, ale książkę czyta się szybko i w miarę przyjemnie.
Ania K.
Czyta się szybko i łatwo, chyba jednak za łatwo. Po
zastanowieniu się staje się jasne, że nie jest to dobra literatura.
Bardzo skomplikowane losy bohaterki, zaskakujące czytaj: bajkowe zwroty akcji -
bo przecież w bajce wszystko jest możliwe. Bohaterka Maggie - lekarz w celu
pozbycia się bardzo poważnych kłopotów życiowych decyduje się na nieetyczne i
nieuczciwe postępki - przy braku uprawnień operuje. To, co przeszkadza w
powieści to powierzchowność, łatwość
podejmowania skomplikowanych decyzji życiowych. Rozczarowanie - to czuję po przeczytaniu tej książki. Bardziej
interesujące były wzmianki dotyczące sztucznej inteligencji, zwłaszcza
griefbota.
Ps. Uderzające jest zakończenie. Jeden z bohaterów Ragorawicz
mówiąc o przeszczepie serca informuje Maggie, że dawcą jest człowiek
utrzymywany długo w śpiączce. A może był to Marc? 6/10.
Krystyna
Wybitna chirurg plastyczna Maggie McCobe, pozbawiona prawa
wykonywania zawodu i środków do życia nagle dostaje zlecenie, nie wiedząc kto
ma być pacjentem ani jaką operację ma wykonać. Przyjmuje propozycję i prywatnym
samolotem odlatuje do Rosji. Tam dochodzi do wielu dziwnych zdarzeń..
Ewa Z.
Coben to pewniak! Nie raz to słyszałam, a bywało różnie raz lepiej, czasem gorzej, chociaż zdecydowanie przeważają te lepsze, poznane dotychczas książki. Tu historia napisana w duecie. Jak to wyszło? Moim zdaniem – zdecydowanie dobrze i chętnie sięgnę po kolejne pozycje z tego teamu autorskiego.
Historia przed wszystkim podobała mi się za nietradycyjną
fabułę na miarę Jamesa Bonda z „Golden Eye”.. thriller trochę medyczny, trochę
polityczny, nie tylko trzyma w napięciu, ale dał satysfakcję poznania
nieszablonowych bohaterów.
Mały minus (czytałam to jak było na zewnątrz – 20 stopni), w
samej bluzce w takim mrozie bohaterka jest jakiś czas na zewnątrz.. chyba mocno
musiała rozgrzać ją adrenalina. 9/10
Wiola
"Filmowa" książka, nie zostanie ze mną na długo.
Nie najgorsza, ale też nie zachwyca na tyle, żeby do niej wracać, czy jakoś
specjalnie polecać. 4/10
Olga
Lekarkę Maggie McCabe - chirurga plastycznego, jej męża Marca i ich przyjaciela Trace'a - kardiologów, łączy młodzieńcza idea pomocy chorym ludziom. Marzą o stworzeniu nowych procedur medycznych, przeszczepach i ratowaniu ludzkiego życia. Tymczasem pracują jako lekarze pola walki podczas konfliktów zbrojnych. Kiedy na wojnie ginie Marc, Maggie skupia się na pracy. Podejrzana o błąd w sztuce traci prawo do wykonywania zawodu, a odrzucona przez środowisko popada w długi i w depresję. Tajemnicza propozycja przyjaciela daje jej nadzieję na wyjście z kłopotów ... W tle bardzo duże pieniądze, sztuczna inteligencja, luksusowe życie i rosyjska mafia. Ryzykowne zabiegi medyczne i wątpliwości etyczne w zderzeniu z presją bieżących wydarzeń. Niespodziewane zwroty akcji i wyraźnie zarysowane postaci, z których niektóre zaskakują w nowych rolach. Wartka akcja i doskonałe tempo narracji porywa od pierwszych stron i wzbudza ciekawość dalszego ciągu. Nie przeszkadza, nawet chwilami naiwna, fabuła. Bohaterzy, niczym James Bond, pokonują przestrzenie, walczą z przeciwnościami i eliminują złych ludzi. Niesamowite zwroty akcji, czasem niewiarygodna kolejność zdarzeń tworzą historię będącą gotowym scenariuszem sensacyjnego filmu. Polecam, szczególnie jako oddech w codziennym zabieganiu. 7/10
Ewa G.D.
Bohaterką książki jest chirurg medycyny estetycznej Maggie
McCabe, która pracowała wraz z mężem Markiem w organizacjach charytatywnych,
świadcząc usługi medyczne najbiedniejszym na obszarach, objętych wojną. Marc
zginął tragicznie podczas jeden z akcji
w Afryce.. Maggie przyjmuje propozycję pracy w luksusowej prywatnej klinice w
Rosji od dawnego kolegi. Sprawa przybiera mroczny obrót, gdy jej pacjent znika
, a nasza lekarka musi uciekać, ponieważ sama stała się celem. Ten medyczny
thiller czyta się bardzo przyjemnie, aczkolwiek nie do końca podobał mi się
styl, zdecydowanie bardziej wolę „czystego” Cobena.
Ania A.
„Zanim powiesz żegnaj” to thriller akcji o międzynarodowym
zasięgu, z bohaterką, która jest specjalistką w dziedzinie chirurgii
plastycznej, kobietą przeżywającą śmierć męża i będącą w trudnym położeniu
zawodowym. Fabuła książki z akcją chwilami wręcz niewiarygodną to intryga
sięgającą elit w różnych dziedzinach życia i sztucznej inteligencji. Książka
napisana językiem, który jest idealnym scenariuszem do filmu. Takie
prawdopodobnie było zamierzenie Reese Withespoon. Finał opowiedzianej w książce
historii wiele tłumaczy, skłania do przemyśleń nad istotnym elementem cywilizacji. Rozwój
technologiczny i sztuczna inteligencja wpływają na jakość naszego życia. Jest
udogodnieniem, ale też nie zawsze moralnym wykorzystywaniem AI. Książka godna
polecenia, zwłaszcza do przeczytania na urlopie, a teraz czekam na jej
„sfilmowanie”.
Ela L.
Na ten kryminał czekałam od momentu kiedy dowiedziałam się o tej współpracy. Czy aktorka promująca książki może być współautorką kryminału? W mojej ocenie tak. Książkę czytało się dobrze, ciekawie pomyślana i napisana intryga.
Monika
"Hieny"! Nie bardzo wiem, po co były autorowi wymienione w tytule hieny? Czy by podnieść „temperaturę afrykańską” powieści, czy też brakiem wyszukania innych afrykańskich emocji. Dodając do tego „zespół wespół” uczestników owego safari z „jednego kraju”, nie staram się autorowi dać alibi na „nie patriotyczność”, na brak moralności, jako byłego profilera, jako człowieka, który niby wszystko rozumie i pojmuje.. a robi jak chce.
Jerzy
Bardzo dobrze napisany kryminał z ciekawym pomysłem.
Nietuzinkowe okoliczności przyrody, sympatyczny główny bohater oraz
różnorodność pozostałych postaci a także duże prawdopodobieństwo wystąpienia
faktów opisanych w fabule. Można chyba zdradzić, że akcja rozgrywa się w Afryce
i Polacy są obsadzeni w głównych rolach co jeszcze bardziej zachęca do
czytania. Mógłbym nieco przyczepić się do zakończenia rozgrywanego w innym
klimacie i miejscu ale to drobiazg. Naprawdę świetnie się czytało tę powieść.
9/10
Wiesiek
Książka „Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” Przemysława
Piotrowskiego to mój pierwszy kontakt z tym autorem. Główny bohater po latach
wraca do Afryki, aby ze swym przyjacielem poprowadzić grupę polskich turystów
na wyprawę safari. Piękne widoki natury są tłem dla morderstwa i całego
repertuaru ohydnych zachowań grupy, która wyruszyła na safari. Lwy polują, żeby
zapewnić sobie i stadu przeżycie, może wydawać się okrutne ale takie są prawa
natury. Ciężko znaleźć jednak wytłumaczenie dla uczestników safari, którzy są
zbieraniną najgorszych współczesnych wynaturzeń – stręczycielka czy
patostreamer. Ciekawa lektura, pokazująca, że bez doświadczenia, wiedzy nie da
się poprowadzić śledztwa w dziczy, odciętej od świata, prądu czy innych
dostępnych w policyjno-detyktywistycznym współczesnym świecie narzędzi.
Ania K.
Krystyna
Głównym bohaterem jest Bernard Dubois, prywatny detektyw.
Jego przyjaciel Moses namówił go do udziału w safari.W trakcie pobytu w Kenii
zostaje popełnione morderstwo. Chodzi o zemstę, gdzie wina jest zrzucona na
kogoś innego. Początek książki jest interesujący, lecz w miarę rozwoju akcji
traci tempo i staje się mało interesująca. pkt 5/10
Ewa Z.
Przemysława Piotrowskiego styl poznałam w serii z Igorem Brudnym. Zachęcona mocnym stylem i fabułą sięgnęłam po „Drogę do Piekła”.. i niestety nie podeszła mi. Bardzo podobna okładka (w tych samych kolorach), ale inny tytuł – „Mężczyzna, który rozmawiał w hienami” i mega dobry odbiór po przeczytaniu. Całe szczęście moja kochana biblioteka WBP Olsztyn w Klubie Powieści Kryminalnych wybrała do przeczytania ten tytuł, bo sama po klapie z „Drogą do Piekła” obawiałam się powtórki ..
„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” napisana w sposób
bardzo realistyczny, tu Afryka objawia się w całej swojej surowości, zabraknie
nowinek specjalistycznych, bo dzieje się w takich okolicznościach, że śledztwo
jest oparte przede wszystkim na domysłach detektywa nieetatowego.
Podobało mi się zakończenie i w tej sytuacji nie jestem
pewna, czy na miejscu śledczego postąpiłabym inaczej.. a najbardziej mnie
nurtuje pytanie po tej lekturze – kogo tak naprawdę autor nazywa hienami ?..
9/10
Wiola
Próg wejścia miała dosyć wysoki, ale to była dobra historia.
Wciągnęła mnie, a ostatnie strony przed epilogiem przeczytałam przewracając
kartki z niecierpliwością. Jedyne chyba, do czego się mogę przyczepić, to
konfrontacja bohaterów. Według mnie nieudany pomysł, wyglądał bardziej jak
eliminacje z reality show typu "Bachelor" albo "Rolnik szuka
żony", zamiast poirotowskiego kunsztu i mistrzostwa w monologach. Nie
wpłynęło to jednak zbytnio na odbiór książki, którą przeczytałam z przyjemnością.
Z innych spraw, to cieszę się, że pozycja ta była zaproponowana na Klubie
Książki, ponieważ sama bym po dzieło pana Piotrowskiego nie sięgnęła (za sprawą
pseudo true crime, jakim jest "La Bestia"). Spokojnie mogę
stwierdzić, że autor powinien zostać przy fikcji, bo to mu dobrze wychodzi.
Olga
Przemysław Piotrowski swoją powieścią "Mężczyzna, który rozmawiał z hienami" zabiera nas do Afryki, do Kenii. Wraz z bohaterem, Polakiem wychowanym w Afryce, detektywem Bernardem Dubois i jego przyjacielem Mosesem - przewodnikiem, wyruszamy na safari. W przygodzie uczestniczy też grupa, influencerów spragnionych mocnych wrażeń, którzy dużo zaryzykują by nagrać niesamowity filmik i maksymalnie podbić oglądalność w internecie. W tym odległym miejscu na końcu świata ujawniają się konflikty i wzajemne zależności przywiezione z Polski. Wszystko to w otoczeniu egzotycznej, groźnej i przepięknej przyrody, z udziałem drapieżnych i niebezpiecznych w swoim naturalnym otoczeniu, dzikich zwierząt. Pojawia się też wątek kryminalny - zbrodnia, którą stara się wyjaśnić detektyw Bernard Dubois. Tu kończą się moje przyjemne wrażenia po przeczytaniu książki.
Zniechęciła mnie rozwlekła, chwilami chaotyczna całość, szczególnie opisy przyrody i przydługie przemyślenia głównego bohatera przyćmiły uroki miejsc i grozę żywiołów. Od pewnego momentu oczywiste jest "kto zabił", a samo zakończenie jest szybkie i krótkie w porównaniu z rozbudowaną całością. Mam nieodparte wrażenie skopiowanego szablonu z Agathy Christie: żywioł odcina od świata ograniczoną grupę ludzi, jest zbrodnia i bystry detektyw /całkiem przypadkowo z odpowiednią wiedzą i teoretycznym przygotowaniem/ sprytnie łączący fakty i znajdujący zabójcę. Książka rozwlekła i bez rytmu, nie wzbudziła we mnie czytelniczej ciekawości. 3/10
Ewa G.D.
Ania A.
„Mężczyzna, który rozmawiał z hienami” to kryminał, gdzie
tytułowe hieny to nie tylko zwierzęta, ale i metafora ludzi, żerujących na
cudzym nieszczęściu. Bohater – prywatny detektyw, którego przyjaciel namówił do
udziału w safari z grupą polskich turystów liczył na przeżycie wspaniałej
przygody wśród dzikiej afrykańskiej przyrody na kontynencie, na którym się
wychował i gdzie nie było go ponad dwadzieścia lat. Gdy dochodzi do morderstwa, bohater jest zdany
wyłącznie na własne umiejętności detektywistyczne w miejscu odciętym od świata,
bez możliwości wykorzystania nowoczesnych narzędzi technologicznych. Beztroskie
wakacje przeistaczają się w klimat pełen uprzedzeń i oskarżeń. Fabuła bardzo
ciekawa, opisy fauny i flory są świetne, a przedstawienie specyficznej
mentalności mieszkańców czarnego lądu tłumaczy ich trudną historią i warunkami
naturalnymi. Autor dostarcza rozrywki płynącej z wątku kryminalnego oraz
zaszczepia chęć podróżowania dla obejrzenia naturalnego piękna Afryki i
poznaniu kultury jej mieszkańców.
Polecam tę pozycję nie tylko jako dobrą rozrywkę, ale też
rozmowy, obserwacje psychologiczne specyficznej grupy polskich turystów.
Na temat książek tego autora słyszałam dużo pochlebnych opinii. Niestety mnie nie przekonał. Książka napisana dobrze, czyta się szybko, jednak intryga mnie nie wciągnęła.
Monika







