18 listopada 2025 r. w Olsztynie - jak zawsze w kryminalny wtorek - podczas spotkania Klubu Powieści Kryminalnych DKK omawiane były kryminały: "W Głębinie" Willa Deana, "Ptasznik" Marka Sterlara oraz „Wizjoner” Diany Brzezińskiej.
Monika
Pasjonujący bohaterowie, oryginalne zagadki i nadal otwarta sprawa jednego z głównych bohaterów co każe czekać z niecierpliwością na następną część tej powieści. Wzorcowy kryminał w polskim mieście. 9/10
Wiesiek
Bardzo dobrze zapowiadająca się seria. Aleksander Lewis pomaga wytropić mordercę, który szaleje w Szczecinie. Ma też swój interes w przebywaniu bblisko dokumentacji komisariatu i nie tylko pod względem seryjnego mordercy.. Po raz pierwszy spotykam się z autorką na stronach książki i już po przeczytaniu tej wiem, że na pewno sięgnę po następne.
Wiola
Powieść "Wizjoner" Diany Brzezińskiej rozgrywa się w środowisku szczecińskich policjantów. Do ekipy śledczych dołącza profiler. Jest nim powracający z Wielkiej Brytanii Polak, wykształcony za granicą psycholog, współpracujący wcześniej z londyńską policją. Jego dziwne, niekonwencjonalne zachowanie wprowadza niepokój w zespole, powoduje, że współpraca nie układa się najlepiej. Mężczyzna chce też wrócić do zamkniętego już śledztwa w sprawie niewyjaśnionego zaginięcia swojej siostry. Równocześnie w mieście, od ciosów nożem giną przypadkowi ludzie...
Początkowo powieść bardzo mnie wciągnęła. Kilka równoległych wątków i dodanie prywatnych perypetii bohaterów stworzyło wartką akcję. Czytałam z wielkim zainteresowaniem, ale od pewnego momentu akcja zwolniła, a kolejne zdarzenia stały się bardzo przewidywalne. Rozwijany, lecz nierozwiązany, najbardziej interesujący i niedokończony wątek sugeruje, że autorka zaplanowała jego kontynuację w kolejnej części powieści. Dobra, ale niezbyt wymagająca lektura.
Ewa G.D.
Kilka moich przemyśleń na temat książki. Historia była grubymi nićmi szyta, natomiast bohaterowie jacyś tacy miałcy. Ich opisy były wtórne (Lewis cały czas się delikatnie uśmiechał i robił taktyczne przerwy przed swoimi wypowiedziami a Skibińska zakładała włosy za ucho na przykład), co kilkanaście stron miałam wrażenie jakbym czytała to samo. Ponadto tłumaczenie różnych zawiłości, czy to prawniczo-policyjnych, czy psychologicznych brzmiały jakby były wygenerowane w czacie GPT, albo skopiowane z Wikipedii (takie suche, bez osobowości if you know what I mean). Natomiast sceny romantyczno-erotyczne były jakby wyrwane z fanfiku bądź filmu - sztuczne i nieco żenujące (majtki na lampce nocnej...). Dalej, postać Lewisa - jakby to ująć? Nie miała najmniejszego sensu. Jego pomysł na pomoc w swoim prywatnym śledztwie - nie jestem pewna, czy zrażanie do siebie, celowe zabawy psychologiczne osobami od których coś chcesz to dobry pomysł, ale kim ja jestem? Na pewno nie psychopatycznym narcyzem (może to o to chodzi?). Podsumowując nie wiem co to do końca było, ale na pewno nie była to dobra książka. 5/10
Olga
Zabójca jest człowiekiem chorym psychicznie, wizjonerem obsesyjnie wierzącym w swoją misję, projektantem gier komputerowych.Za tym wszystkim ukrywał się jego brat, który nim sterował. Książka jest interesująca, czyta się szybko, dobre pióro. pkt 8
Ewa
Świetnie napisana książka, wciągnęła mnie od pierwszych stron. Przede wszystkim lubię, jak w śledztwie pojawia się duet, czy to patomorfolog i policjant, a w tym przypadku prokurator i śledcza Skibińska – z romansem w tle. Bardzo fajnie się czytało- polecam.
Anna A.
Wciąga od pierwszej strony i nie można się oderwać. Świetnie pomyślana i napisana. Bardzo ciekawy pomysł na głównego bohatera, Heinrich Vogel nie jest ani policjantem ani detektywem, a jego przeszłość jest ściśle związana z wydarzeniami, co sprawia że historia jest jeszcze ciekawsza.
Monika
Że też ja dopiero teraz poznałem tego pisarza??? A napisał już ponad 20 kryminałów! Wczytanie się w Ptasznika jest jak wejście do rwącej wody, bo ten strumień płynął już wcześniej i spotykamy bohaterów którzy już wcześniej zaistnieli i mają swoje historie. Ale dałem się porwać i popłynąłem dalej ("Czarna wdowa" i "Kątnik") i nawet do przeszłości komisarz Iwony :) Świetny kryminał. 9/10
Wiesiek
Kolejne odkrycie serii dzięki @wbp_olsztyn. Ptasznika przeczytałam "machnięciem kartek", tak dobrze mi to wchodziło. Autor wciągnął mnie w wykreowany świat i wśród mrocznej atmosfery wymusił nie tylko z Heinrichem Voglem tropić mordercę a w dodatku jeszcze przeżyć wiele emocji. Po czymś takim musiałam sięgnąć po następne tomy i w taki sposób dziś skończyłam Kątnika, który dorównuje poziomowi pierwszego i drugiego tomu. Podobało mi się, że historia nie była taka oczywista a trzeba było pozastanawiać się..
Wiola
Bohaterem powieści kryminalnej Marka Stelara pt. "Ptasznik" jest młody mężczyzna "po przejściach". Chłopak z bogatego domu, za udział w ulicznej bójce, trafia do więzienia. Po odbyciu kary, decyduje się na życie w samotności. Ogranicza swój świat do niewielkiej przestrzeni na łodzi motorowej, z dala od ludzi. Szuka spokoju ale doganiają go wydarzenia związane z pobytem za kratami, szemranymi interesami znienawidzonego ojca i jego współpracą przed laty ze służbą bezpieczeństwa. Ucieczka głównego bohatera od przeszłości okazuje się niemożliwa, a rzeczywistość wciąga go bardziej niż planował.
"Ptasznik" to doskonale napisana powieść kryminalna, z wartką narracją, zwrotami akcji i zaznaczeniem emocjonalności bohaterów. Bez zbędnej przemocy i użycia wulgarnego języka do końca trzyma czytelnika w napięciu. Jest to też historia o tym, jak działania jednych ludzi wpływają i wikłają życie innym i jak trudno się od nich uwolnić. Bardzo wciągająca lektura. Przeczytałam z wielką przyjemnością. Polecam na jesienne wieczory.
Ewa G.D.
Ptasznik, czyli kiedy przeszłość o sobie przypomina. Bohater z tragiczną przeszłością, policjantka z równie, jak nie większą traumą, teorie z pogranicza spisku, afera międzynarodowa, zahaczająca o wysokie szczeble władzy? Brzmi nieźle. I tak jest. Sama akcja była dynamiczna, co zdecydowanie jest na plus, natomiast czas akcji jest nieco zadziwiający. Wszystko rozgrywa się w jakieś 3-4 tygodnie, co jest trochę nierealne moim zdaniem. Taka duża, misternie uknuta intryga rozwija się tak szybko? eeeee ok... Dodatkowo wydaje mi się, że jednak zbyt łatwo te wszystkie informacje przychodziły, rozumiem to jest książka i bohater musi w końcu trafić na jakieś tropy itp., ale tutaj było to zbyt proste, tak myślę. Ciekawe było też rozwiązanie, motyw itp- nie spodziewałam się tego i było to miłe zaskoczenie, niespodziewane. Nie do końca podobał mi się jednak wątek romantyczny, jakoś tak nie czułam tego. Biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy, moje doczepki, książkę uznaję za udaną, niekoniecznie nadająca się na kontynuację - czy w dzisiejszych czasach mogą powstawać książki, zwłaszcza kryminały, które nie są serią? Jest to męczące już i nie zawsze udane... 6/10To nie był mój pierwszy kontakt z piórem tego autora. Marek Stelar zabiera nas w "Ptaszniku" do Szczecina i pokazuje jak przeszłość potrafi o sobie przypomnieć czy wręcz upomnieć. Główny bohater po błędzie młodości i pobycie w więzieniu chce wieść spokojne życie na swojej łodzi, bez żadnych kontaktów z rodziną. Jednak życie pisze swoje scenariusze. Obok łodzi znajduje ciało asystentki ... swojego ojca, ojciec również ginie w podejrzanych okolicznościach. Policja a potem CBŚP prowadzą dochodzenie, a nasz bohater wraz z policjantką na własną rękę, zmuszeni przez demona z przeszłości próbują rozwikłać sprawę śmierci ojca oraz odnaleźć kasetę VHS sprzed wielu lat. Książka ciekawa choć nie porywająca.
Ania
Główny bohater Heinrich Vogel siedział w więzieniu przez 5 lat za stosowanie środków obrony niewspółmiernych do zagrożenia. Po wyjściu z więzienia był nękany przez dawnego współwięźnia Misze. Książka jest bardzo dobrze napisana, z ciekawym zakończeniem, a jest nim list w formie spowiedzi. pkt.9
Ewa
Ptasznik, to tytuł, który od początku wywoływał u mnie dreszcze.. I faktycznie, książka podszyta jest mrocznym i tajemniczym klimatem. Akcja rozpoczyna się od „pojedynczych” zwłok kobiety, które znajduje obok swojej łodzi – domu główny bohater, Henryk Vogel. Okazuje się, że to asystentka ojca, z którym stracił kontakt 20 lat temu. A za chwilę dowiaduje się, że w katastrofie lotniczej ginie jego ojciec. Postanawia przeprowadzić własne śledztwo, a jego efekty to naprawdę przygnębiające tajemnice ojca i kręgu jego znajomych. Sporo morderstw, ale wszystko wiąże się ze sobą poprzez wydarzenia z przeszłości. Czytałam z zaciekawieniem, ale nie ukrywam, że jej wydźwięk był dla mnie przygnębiający.
Anna A.
Nie jestem pewna czy nie należąc do Klubu sięgnęłabym po tę książkę, czy zainteresowałabym się tym autorem. I na pewno bym żałowała. Przede wszystkim więc chciałabym za tę książkę podziękować. Jestem w sytuacji komfortowej - po spotkaniu z autorem i po przeczytaniu, jakże różnych, kilku książek Marka Stelara. Autor to ścisły umysł pozwalający na prowadzenie kilku przeplatających się wątków, to wyobraźnia przestrzenna ogarniająca przestrzeń fizyczną, ale także psychiczną. Na to wszystko nakłada się specyficzna spostrzegawczość potrafiąca w interesujący sposób wyłowić i poskładać czas przeszły i teraźniejszość, sytuacje z jednej strony przerażające i smutne, z drugiej strony w innych książkach - komiczne. Konstrukcja "Ptasznika" znakomita - zaskakuje, nie pozwala przerwać czytania. Nie przepadam za mrocznymi książkami, ale tę czytało się wspaniale. Marek Stelar to autor książek, których będę szukać.
Krystyna
Na zakończenie zaproszono uczestników na spotkanie z Robertem Ruczyńskim, autorem kryminału mającego swą akcję w naszym mieście - Olsztynie w 2026 r. - Syndrom, które odbędzie się 12 grudnia br. o godz. 17:00 w Starym Ratuszu.
Następne spotkanie Klubu Powieści Kryminalnych DKK już w Nowym Roku - 2026 a dokładniej 13 stycznia i jak zwykle w "kryminalny wtorek";)










