12 września 2023 r. w Olsztynie podczas kolejnego spotkania Klubu Powieści Kryminalnych omawiano kryminały: "Uwięziona" B.A.PARIS i "Półmistrz" MARIUSZA CZUBAJA.
Oto kilka recenzji, które napisali członkowie Klubu - stworzonego przy Wypożyczalni Głównej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie.
RECENZJE KRYMINAŁU "UWIĘZIONA" B.A. PARIS:
B.A. Paris nie znałem, kompletnie nie wiedziałem czego się
spodziewać. Okazało się, że "Uwięziona" to rodzaj thrillera
psychologicznego z ciekawym pomysłem na narrację głównej bohaterki. Czyta się z
ciekawością aż do momentu gdy kończy się tytułowe uwięzienie. Potem niestety
następują wyjaśnienia skomplikowanej, zagmatwanej i mało wiarygodnej sytuacji
co mnie mocno zirytowało i znużyło. Ale dam pani Paris jeszcze szansę i
przeczytam jej pierwsze powieści :)
WIESŁAW
To moje drugie spotkanie z autorką i patrząc na oba, raczej
ostatnie. Można po nią sięgnąć, jeśli ma się akurat wolny czas i brak pomysłu
na lekturę. Czyta się łatwo, natomiast fabuła pozostawia trochę do życzenia
(była przewidywalna). Nie była tragiczna, ale też nie porwała. Druga część, a
zwłaszcza końcówka mnie rozczarowała.
OLGA

Książka była dla mnie bardziej
thrillerem niż typowym kryminałem. Opowiada o bohaterce, która wraz ze swoim
mężem została porwana przez nieznanych sprawców. Jak do tego doszło dowiadujemy
się z retrospekcji, które wplatane są w opis przeżyć bohaterki doświadczającej
horroru zamknięcia w ciemnym pomieszczeniu bez światła. W pewnym momencie
historie z przeszłości i teraźniejszości się łączą. Zabieg ten przypadł mi do
gustu. Największe wrażenie wywarły na mnie przemyślenia i losy bohaterki, gdy
pozostawała w "uwięzieniu". Nie wiedziała kto ich porwał, gdzie ich
więżą, czy w ogóle kiedyś wyjdzie. Całe dnie przebywała w zupełnej ciemności
(za wyjątkiem nikłego światła jakie miała do dyspozycji w małej łazience), nie
wiedząc ile czasu minęło od jej porwania, jaka jest pora dnia. Pomimo
uwolnienia z rąk porywaczy, ciągle pozostawała "uwięziona" - nie
mogła spać w nocy nie przerobiwszy swojego pokoju w sposób, który przypominałby
jej niedawną celę. Natomiast sama historia i zagadka do rozwiązania nie
wzbudziła we mnie jakiegoś ogromnego zainteresowania. Pomimo tego, że w
zasadzie do samego końca książki zagadka nie zostawał rozwiązana, końcówka nie
była dla mnie szczególnie interesująca.
JAKUB
RECENZJE
KRYMINAŁU: „PÓŁMISTRZ”
MARIUSZA CZUBAJA:
Czyta się przednio, jak stary
kryminał. Mnóstwo nawiązań do dwudziestolecia międzywojennego (kiedy dzieje się
akcja), więc na prawdę dobrze oddana epoka. Czuć, że autor jest antropologiem,
bo jest wiele „smaczków” z zakresu etnografii, antropologii kultury czy
historii. Długo trwa zarysowanie tła, poznanie bohaterów (świetnie stworzeni,
nawet drugoplanowi mają więcej niż jedna cechę). Ponad sto stron mija, aż
„trafi się” pierwszy trup, ale dzięki temu czyta się to jeszcze lepiej. Sama
intryga nie jest skomplikowana, łatwo jest się domyślić o co chodzi i kto
zabił, ale w niczym nie umniejsza to książce.
Ekscentryczność postaci jest
fenomenalna, moim zdaniem w ogóle nie męczy, jedynie bawi. Nawiązań do szachów
oraz szachistów jest zdecydowanie wystarczająco. Książka ma niepodrabialny
klimat, a mnóstwo nawiązań do historii literatury naprawdę pozwala
zaśmiać się więcej niż raz lub ucieszyć się, że owe nawiązania się wyłapało.
Myślę, że zdecydowanie warto
przeczytać, tylko trzeba się przygotować, że nie jest to jeden z popularnych
thrillerów, tylko powoli rozwijający się kryminał ze świetnie zarysowanym tłem
epoki, ekscentrycznymi bohaterami (niektórzy z nich żyli naprawdę i można
autorowi wierzyć, że mogliby zachowywać się tak jak w książce, jeśli się ich
kojarzy z historii).
Polecam bardzo, nie ze względu na
wątek kryminalny, tylko na wszystko inne.. nie będąc członkinią Klubu Powieści
Kryminalnych, uważam że nadaje się doskonale pod dyskusję, bo jest w niej wiele
tematów do poruszenia;)
AMELIA
Mariusz Czubaj to mistrz
polskiego kryminału, jeden z moich ulubionych, więc z wielką ochotą sięgnąłem
po "Półmistrza". Okazało się, że jest to "półkryminał", bo
złamano tu wiele konwencji powieści kryminalnych, fikcję mieszano z faktami a
zakończenie nieco mnie rozczarowało. Oczywiście książka warta przeczytania i
czyta się przyjemnie ale to jednak nie to co kryminały z profilerem Rudolfem
Heinzem.
WIESŁAW
Trochę za
mało kryminalnej intrygi jak dla mnie, ale generalnie to dobra książka. Dużo
wątków rozpoczętych, których potencjału nie wykorzystano, miałam wrażenie jakby
mi czegoś brakowało. Mimo wszystko mam ochotę na więcej. Przesiąknięta historią
i odniesieniami do istniejących postaci - autor robi to niesamowicie subtelnie,
co sprawia, że książka jest prawdziwym rarytasem. Płynnie mi się ją czytało i
myślę, że gdyby istniała kolejna część, to z chęcią bym po nią sięgnęła.
OLGA

Książka
bardzo mi się podobała. Nie chcę wchodzić w szczegóły fabularne, ale pomysł na
fabułę kryminału dziejącego się na transatlantyku płynącym w przeddzień II
Wojny Światowej z Gdyni do Buenos Aires uważam za bardzo interesujący. Autor
poupychał na statku wielu ciekawych bohaterów, z których część jak np.
Gombrowicz żyła naprawdę. Dialogi między tymi barwnymi postaciami są dobrze
napisane i czytałem je z przyjemnością. Czubaj zadbał o to, żeby czytelnik
podczas lektury poczuł klimat tamtych czasów. Pomimo tego, że część faktów w
książce nie zgadza się z rzeczywistym przebiegiem zdarzeń (o czym sam autor
napisał w posłowiu), to uważam, że trzeba docenić pracę jaką pisarz włożył by
pozbierać informacje pomagające odtworzyć nastrój czasów w przeddzień II Wojny
Światowej. W książce bardzo istotnym wątkiem jest gra w szachy. Nie jestem ani
znawcą ani wielbicielem tej gry, ale wątek ten był dobrze wpleciony w resztę
fabuły "Półmistrza". Co warto zaznaczyć, by czerpać dużą satysfakcję
z czytania książki nie trzeba być specjalistą z dziedziny szachów. Myślę
jednak, że dla fanów tej gry wątek ten jest na pewno dużą wartością dodaną.
Książkę czytałem z zainteresowaniem do samego końca.
JAKUB
Następne spotkanie - w listopadzie i jak zwykle w "kryminalny wtorek";) Omawiać będziemy kryminały: Izabeli Janiszewskiej i Ryszarda Ćwirleja.
Jesień sprzyja "zaszyciu się" pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty/kawy, dobrym ciastem oraz niebanalnym kryminałem.. czego wszystkim życzymy.
Moderatorki KPK: Anna i Izabella.