Jak
powszechnie wiadomo w języku niemieckim wszechobecne są tzw. „Umlauty”. Te dwie
niepozorne małe kropki nad literami "a, o, u" stanowią niemałe
wyzwanie dla osób uczących się języka niemieckiego. Skąd się wzięły i po co
nadal ich używamy?
Sam
termin „umlaut” został wprowadzony przez Jacoba Grimma, który określił tak sposób wypowiadania dźwięku w celu
przejścia z jednej samogłoski do drugiej. Początkowo w językach germańskich nie
było umlautów, lecz występujące w swoim sąsiedztwie samogłoski powodowały trudności artykulacyjne.Ludy
germańskie zamieszkujące Europę Środkową używały języka germańskiego do około
500-go roku naszej ery. Język germański był podstawą, z której wyewoluowały znane
nam dziś języki germańskie np.: niemiecki, angielski, niderlandzki, norweski,
szwedzki, duński, jidysz i inne. Współczesny język niemiecki jest jednak bardzo
odległy od języka dawnych Germanów. Dźwięk ä, wymawiany podobnie jak krótkie e,
pojawiła się w ówczesnym języku niemieckim dopiero ok roku 750 n.e. W tym
czasie używano staro - wysoko - niemieckiego tzw. „Althochdeutsch. W tym języku rzeczowniki
często posiadały w liczbie mnogiej końcówkę „i” np. „Hand” brzmiała "hant", a liczba mnoga "hanti". Końcówka „i” wpływała na
wymowę samogłoski w środku wyrazu. Z czasem "hanti" przekształciło
się w "Hände", analogicznie słowo germańskie „tagali” stało się „tägelich”,
a następnie przekształciło się w obecnie używane „täglich”. Samogłoski o i u podążyły
podobną drogą jak a, przekształcając się
w XI wieku w ö i ü. W ten sposób w języku niemieckim powoli rozwinęły się trzy
zupełnie nowe dźwięki, a „Althochdeutsch” powoli przekształcał się
„Mittelhochdeutsch” (średnio - wysoko - niemiecki) . Dopiero w połowie XV wieku
możemy mówić o „Frühhochdeutsch” zbliżonego do współczesnego języka niemieckiego.
Pod koniec średniowiecza zaczęto coraz częściej sięgać po słowo pisane, a teksty powstawały nie tylko po łacinie lecz również w językach narodowych, pojawiła się więc potrzeba zapisania wspomnianych wyżej umlautów. Używano oczywiście alfabetu łacińskiego, który nie posiadał znaków oddających brzmienie niektórych dźwięków. W XV wieku umlauty stały się rozpoznawalne w słowie pisanym poprzez umieszczenie litery "e" nad odpowiednią samogłoską. Tak więc w języku średnio-wysoko -niemieckim umlaut był oznaczany przez "e" umieszczone za lub nad daną samogłoską np. Goethe. Ta pisownia była używana do XVIII wieku. W niemieckim odręcznym piśmie gotyckim pisana litera e przypomina dwie pionowe kreski. Dla ułatwienia i przyspieszenia zapisu "nadpisane e" ostatecznie stało się dwiema kreskami, a następnie dwoma kropkami. Wszystkie trzy sposoby zapisu Umlautów pojawiają się od XIII wieku i funkcjonują równocześnie przez kilka wieków. Należy jednak pamiętać, że równolegle do pisowni z wykorzystaniem liter ä, ü, ö do dziś występują słowa zawsze pisane przez ae, ue, oe – dotyczy to przede wszystkim niektórych nazwisk (np. Goethe, Schröder i Schroeder).Niemieckie umlauty nie są więc po prostu kropkami w ä, ö i ü utrudniającymi obcokrajowcom naukę języka lecz są produktem procesu zmiany dźwięku, w którym a, o lub u zostało dostosowane do następującego po nim i. Zmiana dźwięku znacznie ułatwiała wymowę. Dziś umlaut w piśmie często wskazuje również, że słowo pochodzi od innego słowa, a zwłaszcza <ä> wskazuje na związek ze słowem z <a>. Językoznawcy dzięki analizie umlautów są również w stanie zrekonstruować wiele słów, które nie występują już we współczesnym języku niemieckim.Całkiem sporo jak na dwie małe kropki…
Ciekawostki:
- W języku niemieckim przy niedostępności odpowiednich czcionek lub w adresach internetowych umlauty są zastępowane przez dodanie litery "e" po literze ze znakiem diakrytycznym oznaczającym umlaut- Umlaut łączy dwie samogłoski w jeden dźwięk: "a" i "e" stają się "ä", "o" i "e" stają się "ö", a "u" i "e" łączą się w "ü. ponieważ są dla obcokrajowców trudne do wymówienia i prowadzą często do różnic znaczeniowych, np. fordern (wymagać) i fördern (wspierać).- przegłosy występują również w innych językach, na przykład we francuskim, hiszpańskim, holenderskim, katalońskim, walijskim, galicyjskim, luksemburskim, a nawet angielskim. Tutaj jednak pełnią one inną funkcję niż w niemieckich umlautach.

Niemieckie umlauty nie są więc po prostu kropkami w ä, ö i ü utrudniającymi obcokrajowcom naukę języka lecz są produktem procesu zmiany dźwięku, w którym a, o lub u zostało dostosowane do następującego po nim i. Zmiana dźwięku znacznie ułatwiała wymowę. Dziś umlaut w piśmie często wskazuje również, że słowo pochodzi od innego słowa, a zwłaszcza <ä> wskazuje na związek ze słowem z <a>. Językoznawcy dzięki analizie umlautów są również w stanie zrekonstruować wiele słów, które nie występują już we współczesnym języku niemieckim.
Całkiem sporo jak na dwie małe kropki…
Ciekawostki:
- W języku niemieckim przy niedostępności odpowiednich czcionek lub w adresach internetowych umlauty są zastępowane przez dodanie litery "e" po literze ze znakiem diakrytycznym oznaczającym umlaut
- Umlaut łączy dwie samogłoski w jeden dźwięk: "a" i "e" stają się "ä", "o" i "e" stają się "ö", a "u" i "e" łączą się w "ü. ponieważ są dla obcokrajowców trudne do wymówienia i prowadzą często do różnic znaczeniowych, np. fordern (wymagać) i fördern (wspierać).
- przegłosy występują również w innych językach, na przykład we francuskim, hiszpańskim, holenderskim, katalońskim, walijskim, galicyjskim, luksemburskim, a nawet angielskim. Tutaj jednak pełnią one inną funkcję niż w niemieckich umlautach.